Abba, powiedz mi słowo — audiobook z apoftegmatami Ojców Pustyni

Wydawnictwo Benedyktynów Tyniec od lat stara się promować duchowe dziedzictwo Ojców Pustyni: świętych mnichów, którzy począwszy od końcówki III wieku zaczęli prowadzić życie pełne wyrzeczeń i modlitwy na pustyniach Egiptu i Palestyny. Kościół widzi w ich doświadczeniu radykalnego oddania się Bogu wielką wartość: mnisi ci bowiem nie tylko starli się z najgłębiej zakorzenionymi ludzkimi słabościami, ale nadto osiągnęli szczyty zjednoczenia z Panem. Chcemy czerpać z tej mądrości na wszelkie możliwe sposoby, dlatego proponujemy nową płaszczyznę spotkania z Ojcami. (więcej…)

Pierwsze zbiory apoftegmatów

Przekaz apoftegmatów pierwszych pokoleń anachoretów, żyjących w IV i pierwszej połowie V wieku, dokonał się oczywiście dzięki tradycji ustnej. Niewielkie zbiory pisane mogły powstać przed końcem IV wieku, na co wydają się wskazywać apoftegmaty zebrane przez Ewagriusza i Kasjana w ich pismach i dziełach, jak Historia Lausiaca czy Historia mnichów w Egipcie. Jednak dwa najistotniejsze zbiory, które poznaliśmy, pochodzą z połowy V wieku: kolekcja etiopska, o której była już mowa oraz seria apoftegmatów umieszczona przez abba Izajasza w jego Asketikonie. Są one szczególnie cenne ze względu na czas powstania. Wówczas nastąpiło bowiem przejście od tradycji ustnej do pisanej. Abba Izajasz wprowadził serię apoftegmatów przez następującą formułę: „Bracia, o tym, co widziałem i słyszałem u starców, donoszę wam”. W przeciwieństwie do autora kolekcji alfabetycznej nie dysponował on dokumentami pisanymi. Izajasz zebrał swoje osobiste doświadczenia oraz wspomnienia znanych mu mnichów i spisał lub zlecił ich spisanie. Końcowa formuła kolekcji etiopskiej także zasługuje na przytoczenie: „To są słowa i czyny Starców. Ich modlitwa i błogosławieństwo będą z tym, który je kazał spisać, z tym, który je pisał, tym, który je czyta, z tym, który je wyjaśnia, z tym, który słucha ich słów aż na wieki wieków. Amen. Amen. Amen”. (więcej…)

Tradycja ustna przekazywania apoftegmatów

Słowa starców najczęściej pozostawały na zawsze okryte tajemnicą pustynnej ciszy. Niektóre rhema stawały się jednak apoftegmatami. Przyczyna, która sprzyjała powstaniu apoftegmatu, ułatwiała jednocześnie później jego przekazywanie i rozpowszechnianie. Pierwszemu beneficjentowi zależało oczywiście na wyciągnięciu z niego pożytku i dlatego treść apoftegmatów stawała się coraz szerzej znana. Tak jak apoftegmat rodził się w spotkaniu starca z uczniem, tak również przekazywany był dzięki kierownictwu duchowemu. Uczeń, który stał się już nauczycielem, musiał sam odpowiadać na postawione mu pytania, odwołując się do nauk otrzymanych od swego ojca duchownego lub do usłyszanego apoftegmatu. Pojmen, na przykład, odpowiedział pewnemu bratu słowami Dioskura, inny zaś starzec wykorzystał odpowiedź Antoniego Nisteroosa. (więcej…)

Narodziny apoftegmatu

W rzeczywistości nie ma apoftegmatu, który od momentu pojawienia się owego rhema – wydarzenia lub słowa – nie byłby przywołany i opowiedziany raz jeszcze w innych okolicznościach. Człowiek, który w pewien sposób uczestniczył w danym wydarzeniu, bez względu na to, czy jako główny bohater, aktywny bądź bierny, słuchacz czy świadek, opowiadał to, co zbawiennego czy pouczającego widział i słyszał, aby podkreślić pożyteczność owej nauki oraz by rozpowszechnić jej dobroczynne skutki. To działo się albo w osobistej rozmowie albo podczas publicznego spotkania. W ten sposób narodził się apoftegmat. (więcej…)

Pamiętne wydarzenia z życia Ojców Pustyni

Wszystko, co powiedzieli i uczynili ojcowie, mogło stać się treścią apoftegmatów. Nasza pamięć jednak, zawsze i wszędzie, działa w sposób selektywny. Z codziennych okoliczności prostego, surowego i ascetycznego życia prowadzonego przez ojców w pamięci ludzi przetrwało tylko to, co naprawdę było godne upamiętnienia z tego czy innego względu: niezwykły czyn czy zdumiewające słowo, powodujące albo zakłopotanie albo podziw u tego, który był przez nie poruszony jako świadek lub słuchacz. W apoftegmatach znajdują się rzeczy, które nam, współczesnym czytelnikom, wydają się nam być banalne, ale które z pewnością nie były takie dla pierwotnych odbiorców. (więcej…)

Przedmiot albo zawartość apoftegmatów

Każdy apoftegmat jest, poprzez swoją formę, słowem, słowem wypowiedzianym w konkretnych okolicznościach. Wiele zachowanych fragmentów nie zawiera jednak żadnego słowa. Często starzec przypominał tylko pewien czyn, zaletę, czy cnotę innego starca lub to uczeń przywoływał budujące postępowanie swojego mistrza. Zanim powstało słowo, zanim narodził się apoftegmat, na pustyni zaistniały nieprzeliczone akty cnoty, które zasługiwały na to, aby przekazać je potomności. (więcej…)

Pojęcie „apoftegmatu”

Termin ten nie jest najstarszym określeniem wypowiedzi Ojców. W pierwotnych dokumentach znajdujemy określenia logos, logion a przede wszystkim rhema: „Abba, powiedz mi rhema”. Wszystkie trzy terminy pojawiają się w Biblii, pierwsze dwa oznaczają słowo Boga, zaś w Nowym Testamencie słowa Chrystusa. Trzeci wyraz, rhema, który odpowiada hebrajskiemu dabar, określa także działanie, wydarzenie, rzecz wypowiedzianą przez słowo. Podobnie jak w Ewangelii, kiedy św. Łukasz mówi, że Maryja zachowywała wszystkie te rhemata w swoim sercu (Łk 2,19). Termin ten zawiera w sobie odniesienie do życia i działania: nie są to słowa puste czy jałowe, lecz słowa niosące życie i skuteczne, ponieważ pochodzą od Boga lub męża Bożego. I one stają się źródłem życia dla ucznia, który je otrzymuje i według nich postępuje: „Abba, powiedz mi słowo, które wypełnię, aby być zbawionym”. (więcej…)