Życie i duch kształtowane przez liturgię – tradycja mnisza

W benedyktyńskim klasztorze sporo czasu poświęcamy modlitwie chórowej i liturgicznym obrzędom. Rozpoczynamy i kończymy nimi dzień, przeplatamy nimi czas pracy i studium. Całe nasze życie jednak nie tyle „poświęcone jest liturgii” jako szczególnemu rodzajowi „dodatkowej pracy” dla własnego zbawienia i dobra Kościoła, ile z samej liturgii wypływa i ku niej się kieruje. (więcej…)

Nic nie może być ważniejsze od Służby Bożej [cz.1]

W trakcie trwającego od dawna sporu o pobożność liturgiczną, o ascetyzm i liturgię jeden z jego uczonych uczestników zapytał ironicznie, jakie było na pustyni życie liturgiczne Ojców, skoro niektórzy zapominali nawet – jak św. Benedykt w Subiaco – o świętach wielkanocnych! Gdy autor Reguły deklaruje pod koniec Prologu, że zamierza ustanowić „szkołę służby Pańskiej” (RB Prol,45), ma na myśli cały zbiór obserwancji monastycznych, a nie tylko opus Dei – liturgię. (więcej…)

Niedziela Pięćdziesiątnicy

Dzisiejsza niedziela jest jak dzień, w którym na przemian to pada deszcz, to znów świeci słońce. Najpierw mówi o miłości – agape – a wkrótce potem o cierpieniu, o ślepocie ludzi i ich oświeceniu. Agape, gnosis, cierpienie – oto trzy jej podstawowe motywy. W poważnym czasie po Siedemdziesiątnicy agape i gnosis są jak błysk światła w ciemności; jednakże cierpienie znów zaciemnia obraz i wskazuje, że to, co najcięższe, dopiero jest przed nami. (więcej…)

Epifania

Dziś jest dzień światła, „Święto Świateł”, jak mówili starożytni. Blask nieba staje się widzialnie obecny na biednej, mrocznej ziemi. Oczom naszym zajaśniała światłość z wysoka. „Przyszedł Król, Pan, Kyrios. W Jego ręku jest Pa­nowanie, władza i cesarska siła”. Przyszedł Uzdrowiciel, nio­sący zdrowie; przyszedł Zbawca, dający wolność. Przyszedł Pacificus – Dawca Pokoju. Przyszedł Syn królewski, filius Regis, który wraz ze swym Ojcem oddaje sprawiedliwość ubogim. Przyszedł Oblubieniec, który obmywa swą Oblu­bienicę w wodzie chrztu i poślubia ją. Od Wschodu do Zachodu cały świat spieszy oddać Mu pokłon; mędrcy ze Wschodu przynoszą dary, które wypaliło słońce: złoto, kadzidło i mirrę; z Zachodu przybywają statki z Tarszisz, przywożąc chłodniejsze dary morza, wysp i Bursztynowego Wybrzeża. Cudowny obraz królewskiego święta roztacza się przed naszymi oczyma, a my sami jesteśmy gośćmi, obdarowanymi, ba! – samą Oblubienicą. Powstań! świeć Jeruzalem, bo przyszło twe światło i chwała Pańska rozbłyska nad tobą (czytanie, Iz 60,1n). (więcej…)

Misterium Bożego Narodzenia w świetle starorzymskiej liturgii

Adwent, jak już sama nazwa wskazuje, jest pierwotnie przygotowaniem do Epifanii. Znajduje to potwierdzenie jeszcze w dzisiejszej rzymskiej liturgii adwentowej, nad którą dominuje monumentalna, a jednak tak bardzo czuła postać świętego Jana Chrzciciela. W niedzielnych Ewangeliach, od drugiej do czwartej niedzieli pojawia się on jako zwiastun i prorok, a nawet „więcej niż prorok” – jako „anioł”, Boży zwiastun, przygotowujący drogę Zbawcy. (więcej…)

Adwent Pana

Na krótko przed męczeńską śmiercią św. Paweł pisze do swego umiłowanego syna, Tymoteusza:

Albowiem krew moja już ma być wylana na ofiarę, a chwila mojej rozłąki nadeszła. Dobrą walkę stoczyłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia, a nie tylko mnie, ale i wszystkim, którzy umiłowali adwent Jego (2 Tm 4,6nn). (więcej…)

Sens roku kościelnego

I znów Kościół święty zaczyna nowy rok, tak zwany rok kościelny. Obok roku kościelnego jest też rok świecki. Należy się jednak strzec, by nie stawiać ich tak po prostu obok sie­bie. W gruncie rzeczy pochodzą one z dwóch zupełnie różnych światów. Z zewnątrz – oczywiście – są do siebie podobne. Oba obejmują krąg 365 dni, a więc jeden cykl słoneczny lub też – mówiąc z astronomiczną dokładnością – jeden obieg ziemi dokoła słońca. Jednak ujawnia się tu pewna różnica. Rok świecki zaczyna się wraz z nowym wznoszeniem się słońca. Dzień 25 grudnia jest natalis solis invicti – narodzinami niezwyciężonego boga Słońca. Tuż wcześniej słońce osiąga swój najniższy punkt, a teraz znów triumfalnie pnie się wzwyż: „wschodzi światło”. We wczesnej starożytności ludzie woleli zaczynać rok z nastaniem wiosny. Żydzi jako pierwszy obchodzili wiosenny miesiąc nisan. Grecy mieli swój anthesterion (miesiąc kwiatów); Rzymianie początek roku świętowali 1 marca. W ten sposób rok łączy się ze Słońcem, z kosmicznym życiem natury. Rok świecki jest kosmiczny; jego nawrót odzwierciedla budzące się wciąż na nowo siły przyrody. (więcej…)