Lectio divina. Boże czytanie

Sobór naucza, że Pismo Święte trzeba odczytywać w całym bogactwie sytuacji i sposobów wyrażania kontekstu kulturowego, w jakim powstawało. Ten kontekst zewnętrzny powinien nam pomóc zrozumieć doświadczenie samego autora. W indywidualnym czytaniu Pisma Świętego to zrozumienie jest bardzo istotne. Pismo Święte niesie bowiem w sobie doświadczenie spotkania Boga. Przez słowo człowieka, podobnego do nas, człowieka, który także szukał Boga, który borykał się z trudami życia, doświadczał dramatu swojej grzeszności, szukał nadziei, żył w perspektywie śmierci, ale odkrył w swoim sercu Bożą prawdę i ją wyraził, możemy dojść do naszego serca, gdzie Bóg przemawia. Trzeba zatem dobrze rozumieć ludzi, którzy pisali teksty biblijne, wczuć się w ich los, aby w słowach, które nam pozostawili, umieć odczytać słowo Boga skierowane do nas. Ta uwaga stanowi jednocześnie bardzo ważną wskazówkę metodyczną dotyczącą czytania Pisma Świętego. Przypomina się w tym miejscu fragment Pierwszego Listu św. Jana: (więcej…)

„Dojść do Boga” – oto cel, który św. Benedykt każe nam mieć stale przed oczami…

Powinniśmy szukać Boga.

Ale czy Bóg jest w jakimś miejscu, żeby Go trzeba było szukać? Czyż Bóg nie jest wszędzie? – Wiemy oczywiście: Bóg jest w każdym bycie przez swoją obecność, przez swoją moc i swoją istotę. W Bogu działanie nie jest czymś oddzielnym od działającej władzy, toteż Jego moc tożsama jest z Jego istotą. I w każdym bycie działa Bóg, podtrzymując go w istnieniu. (więcej…)

Ordo et Pax [konferencja 7]

Wydaje się, że zasadnicza mądrość monastycznej duchowości zawiera się w podejmowaniu wskazań ewangelicznych jako drogi i konkretnych pouczeń, przez które realizuje się to, co one wyrażają, tj. miłość do Boga. Są one mądrością życia, a nie normami, których musimy przestrzegać pod groźbą grzechu i kary, a za dobre ich przestrzeganie czeka nas nagroda w postaci czegoś, co w istocie jest oderwane od samych przepisów, jakich przestrzegamy. Jest to zatem droga nauki prawdziwego życia przez troskę i dbałość o to, co stanowi o treści tego życia (Włodzimierz Zatorski OSB Droga duchowa)

Ordo et Pax [konferencja 6]

Co zatem konkretnie znaczy „szukanie pokoju”? Z dotychczasowych rozważań wiemy, że można go odnaleźć jedynie wówczas, gdy będziemy respektować zasadnicze prawa rządzące naszym życiem. Są one bardzo mocne, powiedziałbym nawet tak mocne jak prawa przyrody odnoszące się do materii. Pierwszym i zasadniczym krokiem jest osobiste odkrycie tych praw w życiu. To, co wydaje się nam dzisiaj w sposób szczególny przeszkadzać nie tylko w odnajdywaniu prawdziwego pokoju, ale w ogóle w duchowym postępie, to istniejące w nas rozszczepienie, swoista „schizofrenia” polegająca na tym, że co innego przyjmujemy naszym rozumem jako mądre i dobre, a jednocześnie w życiu kierujemy się zupełnie innymi zasadami. Istnieje w nas pęknięcie pomiędzy myślą i egzystencją. Odnosi się to już do zwykłej higieny życia, ale szczególnie tragiczny charakter ma w wymiarze religijnym i egzystencjalnym (Włodzimierz Zatorski OSB Droga duchowa) (więcej…)

Ordo et Pax [konferencja 5]

Istnieje zasadnicza różnica pomiędzy spokojem a pokojem. Spokój odnosi się do poziomu psychiczno-emocjonalnego, natomiast pokój odnosi się do rzeczywistości, czyli właściwie do poziomu metafizycznego, tego co i jak jest. Bywa niestety, że pokój w tym wymiarze może nieść ze sobą brak spokoju, nawet całkowity. O tym przecież mówi Pan Jezus w błogosławieństwach. Określenie: Błogosławieni, którzy (zob. Mt 5,4) albo jeszcze lepiej w sformułowaniu w Ewangelii według Łukasza: Błogosławieni jesteście (zob. Łk 6,22), odnosi się do prawdy w wymiarze metafizycznym. Oni już są szczęśliwi, co także oznacza, że uczestniczą w pokoju, jaki On daje, chociaż: cierpią biedę, płaczą, są prześladowani, odbiera się im dobre imię…, zatem doświadczają wszystkiego tego, co powoduje brak spokoju. (więcej…)

Ordo et Pax [konferencja 4]

Szukanie pokoju musi się opierać na respektowaniu praw rządzących rzeczywistością w jej różnych wymiarach, przede wszystkim jednak w wymiarze naszej ludzkiej egzystencji. Są to nie tylko prawa odnoszące się do wymiaru moralnego, ale także zwykłego biologicznego, psychicznego jak również do wymiaru egzystencjalno-metafizycznego (Włodzimierz Zatorski OSB Droga duchowa) (więcej…)

Ordo et Pax [konferencja 3]

Hasło: „szukaj pokoju” trzeba zobaczyć w perspektywie takich rozterek człowieka. Oznacza ono szukanie postawy, która daje stabilne uspokojenie namiętności, stałość, wytrwałość w sytuacjach zagrożenia, równowagę, a przede wszystkim poczucie własnej wartości niezależnie od pojawiającego się zagrożenia. Wezwanie św. Benedykta do upartego dążenia do pokoju i trzymania się go jest mądrością odnoszącą się do życia tu i teraz (Włodzimierz Zatorski OSB Droga duchowa) (więcej…)

Ordo et Pax [konferencja 2]

Niemniej pójście za własnymi pożądaniami, czy to jest przyjemność, czy bogactwo, pozycja, sława, znaczenie, pewność zbawienia, poczucie wyższości… wywołuje wielkie zagrożenie utraty zdobywanego dobra. Dopóki jesteśmy pewni tego, co posiadamy, pewni władzy nad tym, co nam daje poczucie posiadania itd., dopóty wszystko wydaje się w porządku, możemy nawet spokojnie żyć i cieszyć się tym, co zdobywamy. Jednak żadna z wartości, jakie możemy uzyskać na świecie, nie jest wieczna, wszystkie są przemijające i niepewne i jeżeli one stanowią dla kogoś podstawę poczucia własnej wartości i sensu, to jest ono zagrożone i w istocie bardzo niestabilne (Włodzimierz Zatorski OSB Droga duchowa) (więcej…)

Ordo et Pax [konferencja 1]

Kiedy się jest w Jerozolimie, „mieście pokoju”, które jednocześnie jest w rzeczywistości miastem wielkich podziałów i ciągłego niepokoju, miastem kontrastów i sprzeczności, religijnego poświęcenia i jednocześnie fanatyzmu prowadzącego do niechęci i wręcz do nienawiści, pojawia się pytanie o pokój i jego znaczenie. Sprawa jest o tyle ważna, że Pan Jezus przekazał nam pokój. Pierwsze słowa, jakie wypowiedział do uczniów po zmartwychwstaniu, to: Pokój wam (J 20,19). To nie było zwykłe pozdrowienie, ale dar, którego pełnią stał się Duch Święty (Włodzimierz Zatorski OSB Droga duchowa)

Wiara warunkiem miłości

Ojciec sam was miłuje, bo wyście Mnie umiłowali i uwierzyli, że wyszed­łem od Boga (J 6,27).

Ojciec was kocha, ponieważ ukochaliśmy Chrys­tusa i uwierzyliśmy w Niego jako Syna Bożego.

Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca (J 6,28).

Warunkiem trwania w miłości Ojca jest wiara w Bóstwo Jezusa, że Jezus wyszedł od Ojca. Ojciec nas kocha, ponieważ ukochaliśmy Chrystusa i uwierzyliśmy w Niego, jako Syna Bożego. Ta wiara jest warunkiem naszej jedności z Ojcem i Synem, warunkiem naszego synostwa Bożego. Wyszedłem od Ojca, wyraża wieczne pochodzenie Syna od Ojca, ale jednocześnie wyraża misję Syna w połączeniu ze słowami przyszedłem na świat. Niezależnie od swojej misji na świecie, Syn pozostaje zawsze w Ojcu. Teraz zaś „opuszcza świat” przez Wniebowstąpienie, opuszcza go widzialnie, ale pozostaje w nim niewidzialnie i tajemniczo. To odejście Chrystusa nie powoduje po prostu powrotu sytuacji sprzed Jego Wcielenia. Ona jest zmieniona, świat został wprowadzony w misterium Trójcy i tego się już nie cofnie. Ale skończyła się widzialna obecność Jezusa, aż do Jego chwalebnego powrotu. Cechą obecnego czasu jest Jego obecność rzeczywista, ale niewidzialna, czas intymnego współżycia z Nim w Duchu Świętym. (więcej…)