Ubóstwo nie jest osobno ślubowane przez mnichów, niemniej należy ono do podstawowych cnót mnicha, koniecznych do prawdziwego wejścia w życie duchowe. Jednak dzięki temu, że nie stanowi ono osobnego ślubu, ubóstwo, stanowiące istotny element całego życia, nie jest czymś, na czym należy się szczególnie skoncentrować, lecz należy do warunków, bez których nie możemy naprawdę być mnichami. Zawiera się ono w ślubie conversatio morum, czyli przemianie obyczajów i przyjęciu zwyczajów monastycznych.

Tę zwłaszcza wadę należy w klasztorze wykorzenić: Niech się nikt nie ośmiela cokolwiek dawać lub przyjmować bez pozwolenia opata, ani czegokolwiek posiadać na własność, choćby najmniejszej rzeczy, ani książki, ani tabliczek do pisania, ani rylca, niczego w ogóle. Mnisi nie mają przecież prawa rozporządzać samodzielnie nawet własnym ciałem i własną wolą, a wszystkiego, co niezbędne, oczekują od ojca klasztoru. Każdemu tylko to posiadać wolno, co mu opat sam dał lub na co mu pozwolił.

Ubóstwo zasadniczo służy postawie otwartości, w której wszystko, cokolwiek posiadamy, jest darem otrzymanym od Ojca. Jest to zgodne z samą etymologią słowa „ubóstwo”, które pierwotnie oznaczy posiadanie wszystkiego „u Boga”. Tym samym ubóstwo wyraża naszą całkowitą zależność od Boga. W związku z tym nie koncentruje się ono na samym nieposiadaniu, ale domaga się wyzbycia chęci samowolnego „rozporządzania” tym, czym dysponujemy. Jako ludzie, niezależnie od tego, czy ślubujemy ubóstwo, czy nie, musimy czymś dysponować, coś mieć do osobistego użytku. Bywa tak, że zakonnicy mają do dyspozycji o wiele więcej niż ludzie, którzy wcale nie wybrali ubóstwa jako swojej drogi życia. Tak było już w czasach pierwszych mnichów. Cnota ubóstwa jednak zależy zasadniczo od naszej wolności w stosunku do wszystkiego tego, czym dysponujemy. Najlepiej można ją osiągnąć przez to, że „zadowalamy się wszystkim, co tanie i ostatnie” (zob. RegBen 7,49), czyli czymś, co nie przedstawia dla nas innej wartości poza samą użytecznością. Dlatego też „tanie i ostatnie” nie należy rozumieć dosłownie, bo dzisiaj może to prowadzić do niepotrzebnie większych wydatków niż potrzeba. Czasem mówi się, że ludzie ubodzy muszą kupować rzeczy porządne, a tym samym droższe, bo ich nie stać na kupowanie rzeczy tanich, które za chwilę trzeba będzie wyrzucić i kupować nowe.

Chęć posiadania jest w nas ogromną siłą, z czego trzeba sobie zdawać sprawę. Posiadanie daje złudne poczucie oparcia i bezpieczeństwa. Poczucie to jest nam konieczne do życia, jednak na nie nakłada się chęć wywyższenia się, bycia lepszymi od innych. W ten sposób pojawia się pożądanie rozmaitych dóbr, które, przez posiadanie czegoś więcej niż inni, mogą dać nam poczucie wyższości, bycia lepszym.

Prawdziwe ubóstwo polega na całkowitym zawierzeniu wszystkiego Bogu. Taki jest sens i cel powstrzymywania naszych skłonności do zdobywania i posiadania coraz to nowych dóbr. Święty Benedykt przestrzega opata przed uleganiem nadmiernemu zatroskaniu o dobra materiale przy zarządzaniu całą wspólnotą. Przy takim zatroskaniu można zatracić właściwe ukierunkowanie na sprawy duchowe i zbawienie. W rozdziale o opacie czytamy:

Przede wszystkim nie wolno mu zaniedbywać ani lekceważyć zbawienia dusz, które poddano jego władzy, a troszczyć się więcej o rzeczy przemijające, ziemskie i znikome. Niech zawsze myśli o tym, że powierzono mu rządy nad duszami i że za nie ponosi też odpowiedzialność. A niech się nie tłumaczy ubóstwem klasztoru, pamiętając, że napisano: Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane (Mt 6,33) oraz na innym miejscu: Bojący się Boga nie doświadczą biedy (Ps 34[33],10) (RegBen 2,33–36).

Istotna jest tutaj wolność od nadmiernego zatroskania o dobra materialne. Odpowiada to poleceniu Pana Jezusa: Nie troszczcie się zbytnio o życie, co macie jeść, ani o ciało, czym macie się przyodziać… Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze (Łk 12,22.34). Istnieje bardzo istotna różnica pomiędzy żądzą posiadania, a potrzebą posiadanie tego, co niezbędne. O to ostatnie modlimy się w Modlitwie Pańskiej: „chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj”. Dla zabezpieczenia duchowego pokoju św. Benedykt nakazuje opatowi:

Aby wykorzenić do reszty tę występną skłonność do posiadania czegoś na własność, opat powinien dawać mnichom wszystko, czego im potrzeba (RegBen 55,18).

W ubóstwie, w rozumieniu św. Benedykta, nie chodzi zatem o samo wyzbywanie się wszystkiego i zadawanie sobie przez to umartwień, ale o pokój duchowy i wolność od żądzy posiadania, która oddala od właściwego zatroskania „o królestwo Boże i Jego Sprawiedliwość” (zob. Mt 6,33). Tak rozumiane ubóstwo powinno być także drogą każdego chrześcijanina.

Wszystko dla wszystkich powinno być wspólne i niechaj nikt niczego nie nazywa swoim ani za swoje nie uważa. Gdyby się okazało, że ktoś przywiązał się do tej szkaradnej wady, należy takiego brata raz i drugi upomnieć. Jeśli się zaś nie poprawi, podlega karze.

Ubóstwo dobrowolnie przyjęte służy budowaniu wspólnoty. Ten fragment jeszcze bardziej ukazuje, że w ubóstwie nie chodzi zasadniczo o indywidualną ascezę, ale o wolność, która pozwala budować duchową przestrzeń spotkania z innymi, a tym samym wchodzenie w tajemnicę królestwa Bożego już teraz obecnego. Takie samo powołanie odnajdujemy w mał­żeń­stwie, które jest przecież sakramentem, czyli misterium jedności Boga ze swoim ludem. W małżeństwie także istnieje wspólnota dóbr. Każdy z małżonków powinien być ubogi, bo nie ma niczego swojego, ale wszystko mają wspólne. Często także wyraźne wy­o­dręb­nia­nie „swojego” jest wyrazem kryzysu w małżeństwie, co czasem prowadzi do rozpadu więzi miłości. Jeżeli natomiast małżonkowie wzajemnie się kochają, nawet nie potrzebują szczególnie deklarować wspólnoty dóbr, bo jest ona czymś naturalnym i oczywistym. Podobnie powinno być we wspólnocie monastycznej. Stąd przy pojawieniu się tendencji do posiadania czegoś wyłącznie dla siebie, należy interweniować i w ostateczności karać.


Włodzimierz Zatorski OSB Komentarz do Reguły św. Benedykta Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC

Nie ma jeszcze komentarzy.

Dodaj komentarz

Twój e-mail nie będzie publikowany. Wypełnij pola oznaczone (*).