Życzliwa więc względem nas łaska Pana udzieli nam większej nagrody za walkę z pokusami, niż gdyby oddalił od nas wszelką konieczność walki. Albowiem wznioślejszą i znakomitszą cnotą jest pozostać stale niewzruszonym, gdy jest się otoczonym przez prześladowania i utrapienia, ufać wytrwale i odważnie w Bożą opiekę, podczas ludzkich ataków zatriumfować chwalebnie nad niecierpliwością orężem niezwyciężonej cnoty i uzyskać poniekąd moc ze słabości, albowiem moc w słabości się doskonali.

Pan mówi: Oto bowiem uczyniłem cię dziś słupem żelaznym i murem miedzianym na całej ziemi, dla królów Judy, dla książąt, dla jej kapłanów i dla całego ludu ziemi. I będą walczyć przeciw tobie, a nie zwyciężą cię, bo Ja jestem z tobą i wybawię cię, mówi Pan. A zatem według ścisłej nauki Pańskiej droga królewska jest słodka i lekka, nawet jeśli zmysłom zdaje się być twarda i przykra.

Gdy bowiem słudzy pobożnie i wiernie wezmą na siebie jarzmo Pańskie i nauczą się od Niego, że jest cichy i pokornego serca, to tym samym zrzucą z siebie brzemię ziemskich namiętności i za łaską Pana znajdą nie trudy, lecz ukojenie dla swoich serc, jak sam zaświadczył przez proroka Jeremiasza, mówiąc: Stańcie przy drogach i patrzcie, i pytajcie o starodawne ścieżki, która droga byłaby dobra i chodźcie nią; a znajdziecie ochłodę dla dusz waszych.

Zaraz bowiem dla nich drogi krzywe staną się prostymi, a nierówne gładkimi, skosztują i zobaczą, że słodki jest Pan. A gdy usłyszą Chrystusa, wołającego w Ewangelii: Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię, to wtedy odłożywszy ciężar wad, zrozumieją także następujące słowa: Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a brzemię moje lekkie.

Daje więc wytchnienie droga Pańska, jeśli trzymamy się jej według Jego nakazów. Ale jesteśmy [niestety] tymi, którzy sprawiamy sobie boleści i męki przez niesforne roztargnienia, gdy wolimy chodzić krzywymi i przewrotnymi drogami tego świata, nawet jeśli związane jest to z wielkim niebezpieczeństwem i trudem. Gdy zaś w ten sposób uczyniliśmy jarzmo Pańskie ciężkim i twardym, to wtedy bluźnierczo narzekamy na twardość i ostrość albo samego jarzma, albo Chrystusa, który nam je nakłada, zgodnie ze słowami Pisma: Głupota człowieka wywraca jego drogi, a on w swoim sercu obwinia Boga.

A według proroka Aggeusza, gdy mówimy, że droga Pańska nie jest prosta, to Pan słusznie odpowiada nam: Czy moja droga nie jest prosta? Czy raczej wasze drogi są krzywe?. W rzeczy samej, gdy chcesz porównać słodko pachnący kwiat dziewictwa i tak miłą nieskazitelność czystości z plugawymi i cuchnącymi bagnami żądz; spokój i bezpieczeństwo mnichów z niebezpieczeństwami i utrapieniami, w które wikłają się ludzie tego świata; spokój naszego ubóstwa z gryzącymi zmartwieniami i nie znającymi spoczynku troskami bogaczy, które ich trawią we dnie i w nocy, to z łatwością przekonasz się, jak słodkie jest jarzmo Chrystusa i jak lekkie Jego brzemię.


Św. Jan Kasjan Rozmowy z Ojcami, tom 3 Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC

Nie ma jeszcze komentarzy.

Dodaj komentarz

Twój e-mail nie będzie publikowany. Wypełnij pola oznaczone (*).