Bóg nas wzywa do współpracy, czyli do relacji partnerskiej, a nie niewolniczej. Bóg pragnie mieć współpracowników, a nie niewolników, czy chłopów pańszczyźnianych. On pragnie byśmy byli rzeczywiście jego dziećmi. On chce nam dać życie w jego pełni, czyli udział w Jego życiu, a nie oczekuje jedynie naszego poprawnego zachowania, formalnego spełniania jego nakazów i zakazów. Mamy być jego dziedzicami.

Z tym odkryciem naszej prawdziwej godności wiąże się na początku świadomość, że w istocie nie wiemy, kim naprawdę jesteśmy. Jeżeli bowiem zastanowimy się nad sobą i spytamy się: skąd jesteśmy?, dlaczego się urodziliśmy?, jaki jest sens naszego życia?, o co w nim chodzi?, jaki jest jego kres i co po nim?…, to musimy stwierdzić, że właściwie nie jesteśmy w stanie na te pytania odpowiedzieć. Oczywiście istnieje wiele odpowiedzi, a właściwie propozycji odpowiedzi na te pytania, jednak są one nam podawane przez innych, a my sami z siebie tych odpowiedzi nie znamy, co najwyżej możemy przyjąć taką, czy inną odpowiedź na zasadzie wiary, ale nie wiedzy.

Nie ma jeszcze komentarzy.

Dodaj komentarz

Twój e-mail nie będzie publikowany. Wypełnij pola oznaczone (*).