Reguła św. Benedykta rozpoczyna się słowami: „Słuchaj, synu, nauk mistrza i nakłoń [ku nim] ucho swego serca” (Prol 1). Jest to pozytywna strona wybranej drogi. Uzupełnia ją odrzucenie własnych chęci, co św. Benedykt poleca zrobić bezwzględnie i jednoznacznie. Odejście od nich jest podstawowym wyborem, jakiego wymaga od mnicha. Swoją Regułę kieruje do ludzi, którzy tego dokonali:

Do ciebie więc kieruję teraz moje słowa, kimkolwiek jesteś ty, co wyrzekasz się własnych chęci, a chcąc służyć pod rozkazami Chrystusa Pana, prawdziwego Króla, przywdziewasz potężną i świętą zbroję posłuszeństwa (Prol 3).

Ma to swoje głębokie uzasadnienie. Własne chęci zrodzone z wyobrażeń są największą przeszkodą w życiu duchowym. Trzymają się one naszej subiektywności, a nie prawdy. Odejście od prawdy jest największym niebezpieczeństwem drogi kierowanej własnymi chęciami. Mówiliśmy o tym przy omawianiu poprzedniego kręgu.

Dobre jest jedynie to, czego pragnie Bóg, i to, czego w nas dokonuje. Nawet gdybyśmy mieli wspaniałą ideę, to sposób jej realizacji może ją całkowicie pozbawić prawdziwej wartości. Świadomość naszej ułomności uczy nas wpierw pokory w odniesieniu do własnych idei i wyborów, a jednocześnie każe głęboko wsłuchać się w głos Boga i całkowicie Mu się powierzyć. Dlatego w naszym postępowaniu musimy „w każdej chwili strzec swego postępowania” (4,48).

Nie ma jeszcze komentarzy.

Dodaj komentarz

Twój e-mail nie będzie publikowany. Wypełnij pola oznaczone (*).