Przetransponowane na płaszczyznę duchową starożytne teorie medyczne i psychologiczne dotyczące serca wzbogaciły słownictwo biblijne. W ten sposób wypracowano „mistykę serca” cechującą całą tradycję duchową. Tradycja ta jest jednak sprzeczna z inną tradycją, która pod wpływem platonizmu i intelektualizmu neoplatońskiego usiłowała zawęzić psychiczną rolę serca do samej uczuciowości. Eliminowała tym samym posługiwanie się przenośnym znaczeniem słowa kardia, wprowadzonym do języka greckiego przez Septuagintę i Nowy Testament. Termin ten króluje natomiast w mistyce Pseudo-Dionizego. Wyraźne różnice między duchowością wschodnią a zachodnią zależą przede wszystkim od tego, w jakiej mierze tradycja ta wpływała na jej kształtowanie na Zachodzie i Wschodzie. Na łacińskim Zachodzie – przede wszyst­kim dzięki Wulgacie i autorom pozostającym pod silnym wpływem słownictwa biblijnego, takim jak św. Augustyn czy spadkobierca duchowości wschodniej Kasjan – szeroko stosowano słowo „serce”, tym bardziej, że łacińskie słowo cor już od starożytności klasycznej było podatniejsze na używanie go w znaczeniu przenośnym, niż jego grecki odpowiednik kardia.

Jednak te sposoby stosowania słowa „serce” pozostały na płaszczyźnie słownictwa i nigdy nie znalazły swego odbicia w prawdziwej koncepcji serca. Kiedy usystematyzowano ten temat, dokonano tego według psychologicznego schematu platońskiego, przyznając sercu dziedzinę afektywną i wolitywną. „Modlitwa serca” pokrywała się więc z modlitwą afektywną przeciwstawianą modlitwie dyskursywnej czy umysłowej. Jak się zdaje, na Wschodzie wyrażenie „modlitwa serca” nigdy nie zostało w ten sposób ograniczone. Jeżeli odróżniano niekiedy mo­dlitwę serca od modlitwy rozumu jako czystość serca i czystość umysłu, czyniono to, by podkreślić poziom, a nie naturę, gdyż umysł był „szczytowym punktem” serca. Taka mistyka serca pozostaje w zgodzie z teorią serca wypracowaną w wy­niku transpozycji starożytnych fizjologicznych i psychologicznych teorii dotyczących serca.

W tej perspektywie mistyki serca mieści się bizantyńska mistyka hezychazmu. Jednakże przeniesienie pojęcia „serce” na płaszczyznę duchową, tak oczywiste u Pseudo-Makarego, Diadocha, Hezychiusza i innych autorów chrześcijańskich okresu starożytnego, nie jest już tak wyraźne w traktatach hezychastycznych XIV w.:

Usiądź – mówi do swego ucznia mnich Nicefor w swej księdze O wstrzemięźliwości czyli straży serca – skoncentruj swój umysł (nous), wciągnij ten umysł w otwór nosa, przez który tchnienie (pneuma) wchodzi do serca; pchnij go, zmuszając, by z oddechem natchnionym przeniknął do twego serca.

Słowo „serce” nie oznacza tu wyłącznie rzeczywistości duchowej, ale także serce cielesne, którego narządem jest rozum. W hezychazmie istnieje technika duchowa, która nawiązuje do starożytnych teorii fizjologicznych i psychologicznych dotyczących serca zgodnie z ich transpozycją dokonaną wcześniej przez starożytnych autorów chrześcijańskich.


Antoine Guillaumont Pałacem Chrystusa jest serce. Szkice o modlitwie Jezusowej Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC

Nie ma jeszcze komentarzy.

Dodaj komentarz

Twój e-mail nie będzie publikowany. Wypełnij pola oznaczone (*).