Dziateczki moje, piszę wam to dlatego, ażebyście nie grzeszyli. Jeśliby nawet ktoś zgrzeszył, mamy rzecznika wobec Ojca – Jezusa Chrystusa sprawiedliwego. On, bowiem jest Ofiarą przebłagalną za nasze grzechy i nie tylko za nasze, lecz również za grzechy całego świata.

Komentarz do 1 J 2,1–2

„Piszę wam to, abyście nie grzeszyli”. Piszę wam o Życiu, które się nam objawiło, o wspólnocie, którą z Nim mamy, o Światłości bez cienia, którą On jest, abyście wszystkimi siłami starali się nie grzeszyć, abyście wciąż myśleli o Tym, Kto się wam objawił, Kto się zbliżył do was, Kto was przyjął do siebie, z Kim związani jesteście łaską usynowienia. Jeśliby jednak ktoś zgrzeszył, niech nie rozpacza, niech nie myśli, że zło jest nie do naprawienia, ale niech wówczas pamięta, że mamy Obrońcę wobec Ojca, że Jezus stanął po naszej stronie i oddał się na ofiarę przebłagalną za nasze grzechy i za grzechy całego świata. A więc jeśli się wam zdarzy upaść, nie trwajcie ani przez chwilę w grzechu, nie oddawajcie się rozpaczy ani bezpłodnej goryczy, ale idźcie natychmiast do Niego i sprawę waszą powierzcie Jemu i Jego Krwi. Bądźcie pewni, że życie wasze zostanie w Nim całkowicie odnowione i przemienione.

Apostoł pisze do swoich wiernych „Dziateczki”. Jeden jest Ojciec wszystkich – Niebieski – ale to jego ojcostwo jest powszechne. Tak cudowny wyraz znajduje zwłaszcza w niektórych z tych ludzi, którzy otrzymali posłannictwo przekazywania życia. Jan Apostoł w tym uczestniczy w wielkim stopniu; właściwie ten list jest aktem dawania Życia przez świadectwo o Nim. Apostoł tym tekstem udziela życia nie tylko swym bezpośrednim czytelnikom, ale i późniejszym pokoleniom. Jest więc on ojcem eminenter, a pisanie niniejszego listu było ojcostwem in actu w dziedzinie życia duchowego.

„Chrystus jest ofiarą przebłagalną za nasze grzechy, ale także za grzechy całego świata”. Nie tylko więc w tym, co dotyczy nas samych, nie wolno nam poddawać się pesymizmowi, ale musi być w nas również postawa optymizmu odnośnie do całego świata. Utrzymanie w sobie tego optymizmu, gdy się widzi ogrom zła i upodlenia w świecie, jest rzeczą niełatwą. Jednak musi on być zachowany, bo stanowi cechę wybitnie chrześcijańską. Wiara w cudowne moce Odkupienia i Zmartwychwstania musi przezwyciężyć straszliwą i przygnębiającą ciemność świata. Musimy uwierzyć w możliwość nawrócenia i świętość całego świata i wszystkich ludzi. Inaczej nie jesteśmy chrześcijanami. Wielkanocny hymn nie może zostać zagłuszony przez wycie piekła, ale musi się przez nie przedrzeć i pokazać, że „tenebrae eum non comprehenderunt” („ciemności go nie ogarnęły”; J 1,5).


Piotr Rostworowski Komentarz do 1 Listu św. Jana Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC

Nie ma jeszcze komentarzy.

Dodaj komentarz

Twój e-mail nie będzie publikowany. Wypełnij pola oznaczone (*).