„Ryk Oślicy”, czyli ciąg dalszy „Oślicy Balaama” s. Małgorzaty Borkowskiej

I jeszcze jedną rzecz należy z duchowości kleryków eliminować: fascynację demonologią. To też tylko zaznaczam, ale przypomnienie jest uzasadnione, bo bywa i taki ksiądz, który kiedy wejdzie na salę szpitalną, a półprzytomny chory akurat krzyknie, już widzi w tym opętanie. A już zwłaszcza jeśli dla kogoś ciekawsza jest walka z szatanem niż rozdawanie łaski Bożej, to to jest mentalność ringu; i tam byłoby miejsce dla takiego człowieka, bardziej niż przy ołtarzu. Wiadomo, że szatan istnieje i działa, ale znam księży, którzy robią mu naprawdę zbyt wielki zaszczyt, poświęcając mu aż tyle uwagi. Jakby nie pamiętali, że Bóg jest i ważniejszy, i ciekawszy (Małgorzata Borkowska OSB Ryk Oślicy. Kolejny apel do duchownych panów) (więcej…)

Selfie z „Regułą”

Dlaczego jednak selfie? Bo takie… mamy czasy. Wszelki kontakt, jakiekolwiek poznanie czegoś dzisiaj zasadniczo sprowadza się do selfie. Daje ono wrażenie zatrzymania danej rzeczy a nawet jej zawłaszczenia. I tak, z jednej strony, owa rzecz staje się nasza. Z drugiej – my się też przy niej określamy. (więcej…)

„Przy stole Słowa”. Cztery tomy objaśnień do czytań mszalnych na niedziele i święta ojca Augustyna Jankowskiego

Adresatami serii tomów, wychodzących pod wspólnym tytułem PRZY STOLE SŁOWA, są przede wszystkim kaznodzieje jako odpowiedzialni za „Stół Słowa”, zastawiany co niedzielę dla wiernych w pierwszej części liturgii eucharystycznej, a następnie katecheci przygotowujący młodzież do pełnego korzystania z liturgii nadchodzącego obchodu. Ale skorzystają z tych kart również ci wszyscy, którzy nie mają wprawdzie takich obowiązków, ale pragną głębiej wejść w przeżywanie osobiste liturgii mszalnej, by lepiej myśleć, czuć i żyć z Kościołem. (więcej…)

Poznaj osiem duchów zła…

Skąd tytuł Osiem rodzajów złego życia? Osiem duchów zła, czyli osiem złych decyzji, to wspomniany klucz, który prowadzi nas do poznania korzeni wad, które dewastują nasze życie; jednocześnie stanowią o tym kim jesteśmy wobec samych siebie i innych. Ewagriusz z Pontu opisał je bardzo dokładnie, i był szczery do bólu. W niniejszym wyborze umieściłem fragmenty ze współczesnych opracowań, które starają się wytłumaczyć skomplikowany system, powiedziałbym wręcz, naczyń połączonych, jakimi są duchy zła. Jednak nie jest to tylko opis, ale idąc za przykładem Ojców Pustyni, w pierwszym rzędzie zostaje przedstawiona diagnoza choroby i w następnej kolejności kilka rad, jak rozwiązać trudną sytuację, a na przyszłość zastosować środki profilaktyczne (Jacek Zelek) (więcej…)

Wznowienie dwóch tomów z serii „Źródła monastyczne”

Św. Cezary z Arles Pisma monastyczne

Mowy do mnichów (233–238), List do mniszekReguła dla mniszek oraz Reguła dla mnichów stanowią całość spuścizny monastycznej św. Cezarego z Arles (470–543). W niniejszym tomie prezentujemy tłumaczenia wszystkich powyższych pism.

Mowy do mnichów, pierwsze pisma monastyczne św. Cezarego, podają podstawowy zarys jego duchowej nauki, ściśle powiązanej z poprzedzającą ją tradycją Ojców. List do mniszek poświęcony jest problematyce czystości ewangelicznej, tradycyjnie uznawanej za centralną w monastycyzmie żeńskim. (więcej…)

Dzieło Prospera Guèrangera OSB o medaliku św. Benedykta dostępne…

Początki praktyki wybijania medalu giną w mrokach dziejów, osnute siedemnastowieczną legendą o mnichach z Metten, którzy na ścianie swego opactwa odkryli znak krzyża w otoczeniu liter, do dziś umieszczanych na medaliku św. Benedykta. Lokalne wiedźmy z bawarskiego Nattrembergu miały twierdzić, że tylko metteńskim mnichom nie mogą zaszkodzić swymi urokami, ale nie wiedzą, dlaczego. Tą cudowną osłoną okazał się właśnie krzyż św. Benedykta, który odtąd zaczął być umieszczany na medalikach i medalionach. (więcej…)

Augustyn Jankowski OSB „Rok liturgiczny w świetle Biblii”

Zestaw wypowiedzi o wielorakiej obecności Chrystusa w na­szym ludzkim czasie i obecnym eonie ukazał najgłębszą ra­cję teologiczną określania naszego eonu jako eschatologicz­nego w sen­sie szerszym. Tą drogą – przez Chrystusa – wier­ni czu­ją się jakoś połączeni z innym światem, zwłaszcza poprzez Eucha­rystię. Z kolei należy wykazać za pomocą tekstów nas­tęp­stwa takiej obecności Chrystusa dla nas. Następstwa te wy­nikają z moc­no akcentowanego przez św. Pawła, niewątpliwego faktu na­szej solidarności z Chrystusem i ze szczegól­nej jakości da­rów, które otrzymaliśmy dzięki Odkupieniu. Przyjrzyj­my się zbaw­czemu JUŻ w nas, jak to sugeruje lapidarne zda­nie w ty­tu­le niniejszego podrozdziału. Tutaj są chyba największe luki w świa­domości wiernych, dla których wieczność i zbawie­nie są wciąż sprawami odległej przyszłości (Augustyn Jankowski OSB) (więcej…)

Zapowiedź i fragment dzieła Prospera Guèrangera OSB „Szkic o pochodzeniu, znaczeniu i łaskach medalika albo krzyża św. Benedykta” z 1899 r.

Dlaczego jednak o. Prosper tak wysoko cenił medal św. Benedykta? We wstępie do swego dzieła opat Solesmes zaznacza, że Boże działanie, które staje się skuteczne przez rzeczy drobne i niepozorne, stanowi wielką tajemnicę: oto Bóg zechciał, by nic nieznaczący sam z siebie kawałek metalu stał się znakiem, który towarzyszy łaskom udzielanym wiernym. Ojciec Guéranger miał świadomość, że pobożne noszenie medalika to wyzwanie dla wielu intelektualistów i wszystkich innych, którzy przywykli zachowywać naukowy sceptycyzm: czy noszenie medalika to nie praktyka magiczna? Czy to nie upokorzenie dla człowieka rozumnego i oświeconego? (więcej…)

Misterium przychodzącego Boga

Odo Casel przemawia do mniszek, dobrze zdając sobie sprawę, że odbiorcami są osoby, które na co dzień oddają się ćwiczeniom duchowym, medytacji, a także powierzają się indywidualnemu kierownictwu duchowemu. Zakładając więc całą tę pracę wewnętrzną – nie tyle przedłuża ją dodatkowo metodami ćwiczeń duchowych, ile podprowadza niejako bardziej bezpośrednio pod sam cel – kontemplację misterium Chrystusa. Sama wiedza teologiczna, przyjęta jedynie pojęciowo-intelektualnie, nie rozwinie zbytnio człowieka, jeśli zabraknie mu chęci do pracy nad sobą i pokory potrzebnej do wglądu we własną duszę, ba – w takim wypadku może go wręcz jeszcze zamknąć w pysze i zatwardziałości serca, z kolei – pogłębiana duchowość nie jest też jedynie niekończącym się łańcuchem autoanaliz na różnych poziomach psychicznych i duchowych, dokonywanych przy pomocy coraz precyzyjniejszych narzędzi. Na pewnym etapie pracy wewnętrznej znów bowiem – niejako ponownie i na innym poziomie – zaczyna człowiekowi „świecić” i dogmatyka, i Biblia, i liturgia. Zaczynamy o wiele głębiej odkrywać i rozumieć, co znaczy, iż zostaliśmy „usynowieni” w Chrystusie, jakie znaczenie ma fakt, iż jest On zarazem Bogiem i Człowiekiem, co dla nas uczynił Ojciec „dając Syna” i jak Paschalne Misterium Jego męki i zmartwychwstania, uobecniane w Eucharystii, wyjednuje nam coraz intensywniejsze tchnienie Ducha. Wewnętrzne odkrywanie takiej „syntezy”, do którego prowadzi udział w liturgii – nie jest nigdy samym tylko poszerzeniem wiedzy z jakiejkolwiek dziedziny, ale również – i zawsze – kolejną Pięćdziesiątnicą dla duszy – pogłębionym darem Ducha Świętego, którego wcześniej przyjmowało się jedynie w sposób zalążkowy. (więcej…)

Komentarz ojca Piotra Rostworowskiego do 1 Listu św. Jana

Nie ma chyba drugiego tekstu, który by jaśniej, prościej i z większą mocą wykazał, że głoszenie chrześcijańskie nie jest nauczaniem światopoglądu ani wprowadzaniem w system religijny, ale po prostu świadczeniem o tym jednym: że Bóg się otworzył dla człowieka, że otworzył przed nim swoje własne życie wewnętrzne, że wprowadził go do intymności swojej. A ponieważ otwieranie przed kimś tajników własnego wewnętrznego życia jest równoznaczne z wejściem w zażyłą przyjaźń, trzeba powiedzieć, że chrześcijaństwo jest świadczeniem o zaistnieniu takiej przyjaźni, która jednocześnie, ze strony Boga Ojca, ma charakter ojcostwa i jest relacją braterstwa z Synem (Piotr Rostworowski Komentarz do 1 Listu św. Jana) (więcej…)