Przeor z Fonte Avellana jest autorem 180 listów – z których wiele to obszerne traktaty teologiczne czy moralizatorskie – żywotów świętych, licznych kazań i poezji. Mimo ogromnego wpływu, jaki eremita wywarł na współczesnych oraz potomnych (np. na Dantego, Petrarkę i Boccaccia), pozostaje on wciąż najmniej znanym Doktorem Kościoła. Wybitny znawca myśli Damianiego Christian Lohmer uznał wręcz, że znają go jedynie „wtajemniczeni” . Idee głoszone przez Piotra Damianiego nie zawsze były rozumiane (albo też: przyjmowane) nawet przez ludzi Kościoła, dopiero w roku 1828 Leon XII oficjalnie ogłosił Avellanitę Doktorem Kościoła. Razem z wieloma różnymi modami i nurtami metodologicznymi przeminęły w historiografii europejskiej także czasy opisywania i interpretowania dziejów z perspektywy wielkich, wybitnych jednostek, które odciskały swe piętno na całej epoce, wydatnie wpływały na jej kształt, zmieniały przyszłość. Zastanawiać się jednak można, czy w przypadku świętego Piotra Damianiego nie powinno się do podobnych pomysłów historiograficznych powrócić…

Kup w księgarni internetowej  |  Przeczytaj fragment

Nie ma jeszcze komentarzy.

Dodaj komentarz

Twój e-mail nie będzie publikowany. Wypełnij pola oznaczone (*).