Istnieje zasadnicza różnica pomiędzy spokojem a pokojem. Spokój odnosi się do poziomu psychiczno-emocjonalnego, natomiast pokój odnosi się do rzeczywistości, czyli właściwie do poziomu metafizycznego, tego co i jak jest. Bywa niestety, że pokój w tym wymiarze może nieść ze sobą brak spokoju, nawet całkowity. O tym przecież mówi Pan Jezus w błogosławieństwach. Określenie: Błogosławieni, którzy (zob. Mt 5,4) albo jeszcze lepiej w sformułowaniu w Ewangelii według Łukasza: Błogosławieni jesteście (zob. Łk 6,22), odnosi się do prawdy w wymiarze metafizycznym. Oni już są szczęśliwi, co także oznacza, że uczestniczą w pokoju, jaki On daje, chociaż: cierpią biedę, płaczą, są prześladowani, odbiera się im dobre imię…, zatem doświadczają wszystkiego tego, co powoduje brak spokoju.

Nie oznacza to, że pokój stoi w opozycji do spokoju. Wręcz przeciwnie – najczęściej współgrają one ze sobą. Istotne jest jednak to, aby je od siebie odróżnić i nie pozwolić sprowadzić szukania pokoju do dążenia do spokoju, co się na pierwszy rzut oka narzuca (Włodzimierz Zatorski OSB Droga duchowa)

Nie ma jeszcze komentarzy.

Dodaj komentarz

Twój e-mail nie będzie publikowany. Wypełnij pola oznaczone (*).