„Wywyższenie” i „uniżenie” można oczywiście zamienić miejscami, ustawiając odwrotnie hierarchię wartości i wówczas można się tak „uniżać”, aby być w tym „największym”. Niezależnie od wstępnego założenia na czym polega wielkość, a na czym małość, u podstaw wywyższania się jest porównywanie się z innymi i z odpowiednią miarą. W prawdziwej pokorze nie ma żadnego porównywania się. Droga każdego z nas jest zupełnie inna. I jeżeli uważamy się za mądrych na naszej drodze, grzeszymy wyniosłością. Staramy się wówczas uzyskać potwierdzenie naszej wspaniałości przez potwierdzenie w oczach innych. Warunkiem prawdziwego wzrostu jest pokora, świadomość skromności własnych dokonań przy jednoczesnej świadomości, że to Bóg w nas dokonuje prawdziwego dobra. Dlatego pokora przejawia się skromnością i spokojną ufnością w Boże miłosierdzie na wzór dziecka na łonie jego matki.

Nie ma jeszcze komentarzy.

Dodaj komentarz

Twój e-mail nie będzie publikowany. Wypełnij pola oznaczone (*).