Pierwszym stopniem pokory jest bojaźń Boża, o której Stary Testament mówi, że jest początkiem i prawdziwą treścią mądrości. Pogłębieniem bojaźni jest pokora i ona jest właściwym początkiem mądrości. Natomiast wydaje się, że w omawianym fragmencie Reguły bojaźń jest przedstawiona w kategoriach lękowych: człowiek powinien zachowywać się właściwie, bo Bóg na niego patrzy i nagrodzi życiem wiecznym lub ukarze śmiercią na wieki za złe postępowanie. Natomiast lęk w istocie jest przeszkodą na drodze spotkania się z Bogiem, zatem takie rozumienie bojaźni Bożej jest niewłaściwe. Gdy podchodzimy lękowo, widzimy „Niego”, kogoś Trzeciego, czyli w istocie kogoś obcego, kto zagraża. Pan Jezus polecił zwracać się do Boga: „Ojcze…”. Jeżeli wymawiamy to, lękając się, to nasza relacja z Bogiem nie jest autentycznie dziecięca, nie jest prawdziwa.

Nie ma jeszcze komentarzy.

Dodaj komentarz

Twój e-mail nie będzie publikowany. Wypełnij pola oznaczone (*).