Wróciliśmy z Targów Wydawców Katolickich z Warszawy, gdzie dużym zainteresowaniem cieszyła się premiera najnowszego i ostatniego tomu „Rozmów z Ojcami” św. Jana Kasjana. Dzisiaj przesyłamy kolejną porcję „Źródeł monastycznych”:

 

Moralia, tom 1

Moralia powstały w okresie pobytu Grzegorza w Konstantynopolu. W dedykacyjnym liście do Lean­dra, biskupa Sewilli, którego poznał w Konstantynopo­lu, nasz autor wyjaśnia okoliczności powstania dzie­ła. Po wyświęceniu na diakona przez Benedykta I lub Pelagiusza II zostaje wysłany na Wschód. God­ność kościelna ma usprawnić przebywanie w ziemskich pałacach. Udało się za nim wielu jego konfra­trów z rzymskiego klasztoru, którzy tworząc nową wspól­notę staną się zapleczem duchowym i oparciem dla Grzegorza w latach pobytu na obczyźnie. Do wspól­nych ćwiczeń klasztornych należała lektura du­cho­wa. W ramach tej praktyki, na prośbę współbraci oraz biskupa Leandra, Grzegorz podjął się wykładu Księ­gi Hioba. Pierwsze wersety wyłożył w formie otwar­­tych nauk dla wszystkich, kolejne – podyktował na sposób wykładu. Całość przejrzał, poprawił i ujął w strukturę trzydziestu pięciu ksiąg, które podzielił na sześć części. Grzegorz, rozważając doświadczenia Hio­ba w monastycznej wspólnocie, nie traktuje ich je­dynie teoretycznie. Dyktując kolejne księgi, coraz lepiej uświadamia sobie na podstawie własnych dole­gli­wości, co to jest próba cierpienia. Skarży się na dotkli­wy ból żołądka i chroniczną gorączkę, uznając te przy­padłości za zamierzone przez Boga – jak pisze: abym jako człowiek cierpiący tłumaczył cierpiącego Hioba i dzięki tym ciosom lepiej rozumiał myśl człowieka dręczonego ciosami.


Reguła Mistrza. Reguła św. Benedykta

Anonimowe dzieło, które co najmniej od IX w. Na­zywane było Regułą Mistrza (Regula Magistri), to sta­rożytny zbiór praw monastycznych, z wielu względów niezwykły.

Po pierwsze, z powodu zupełnie wyjątkowej dłu­gości. Wydanie in-folio, pod red. M. Brockie’ego, zaj­muje 66 stron, czyli trzy razy więcej niż Reguła św. Benedykta, która sama jest już dwa razy dłuższa niż większość starożytnych reguł zgromadzonych w Co­dex Regularum Benedykta z Aniane.

Inną charakterystyczną cechą tego dzieła, która nadała mu nazwę, jest układ rozdziałów w formie pytań i odpowiedzi: po sformułowaniu „Pytanie uczniów” (Interrogatio discipulorum), które stanowi tytuł każ­dego rozdziału, następuje część „Pan odpowiedział po­przez Mistrza” (Respondit Dominus per magistrum), stanowiąca treść rozdziału.

Układ w formie dialogu nie jest zupełnym wy­jąt­kiem w zbiorze dawnych reguł: już Reguła św. Bazylego, przełożona na łacinę przez Rufina, wpro­wa­dza­ła podział na 203 części tego typu (Interrogationes et Responsiones). Jednak Mistrz łamie tę konwencję, stosując ją w sposób niekonsekwentny: w wielu miejs­cach, zwłaszcza pod koniec tekstu, starożytne rękopisy zawierają zwykłe tytuły rozdziałów, bez okre­ślenia „Pytanie”, czy też „Odpowiedź”.

Kolejną cechą, która przybliża dzieło Mistrza do Reguły Bazylego, jest rozmiar obu tekstów. Dzieło Bazylego zawiera 42 strony in-folio i pod względem długości ustępuje jedynie Regule Mistrza, której liczba stron wynosi 66. Koncepcja Mistrza, by jeszcze bardziej rozwinąć własną legislację, jak również nadać jej formę dialogu, powstała prawdopodobnie w trakcie lektury tekstu Bazylego.


Moralia, tom 2

Nasz autor napisał komentarz do Księgi Hioba w opar­­ciu o znaną koncepcję potrójnego znaczenia tekstu biblijnego, to jest historycznego (historia), typo­lo­gicznego (significatio typica) i moralnego (morali­tas). W pierwszym znaczeniu ujmuje się rzeczy w sen­sie dosłownym – tak, jak nam przekazuje sam tekst. W drugim znaczeniu traktuje się je jako figurę, sym­bol innej rzeczywistości. W trzecim znaczeniu, któ­re podobnie jak drugie można nazwać alegorycz­nym, dokonuje się zastosowania danego tekstu do prak­­tyki ascetycznej czy moralnej życia. W pierwszych księ­gach Grzegorz trzymał się tej trójaspektowej interpretacji, rozpatrując rozdziały natchnionej księgi kolejno w każdym z tych trzech aspektów.

Uszanowawszy prawdę historii, postanowiłem rozważyć słowa błogosławionego Hioba i jego przyjaciół w senesie mistycznym. Dla wszystkich, którzy mają właściwą znajomość rzeczy, jest jasne, że Pismo Święte stara się we wszystkich swoich przekazach zapowiedzieć Zbawiciela świata, jak też starało się pokazać Jego obraz poprzez wszystkich wybranych, będących jakby członkami Jego ciała.


Historia mnichów w Egipcie

Historia mnichów w Egipcie, jeden z najważniejszych utworów opowiadających o egipskich mnichach, powstała u schyłku IV w., a więc w czasach, gdy monastycyzm egipski fascynował religijne elity całego chrześcijańskiego świata. Ich przedstawiciele odwiedzali wspólnoty ascetyczne Egiptu szukając wzorów, które dałyby się wprowadzić w ich własnych krajach. Także ci, którzy dalecy byli od myśli o podjęciu monastycznego życia krążyli między klasztorami i eremami z ciekawości, a nie była to wyłącznie ciekawość pusta: chcieli się zbliżyć fizycznie do ludzi świętych, uzyskać od nich błogosławieństwo, przeżyć dreszcz świętej zgrozy w kontakcie z ich religijną mocą.

Asceci obojga płci obecni byli w życiu Kościoła od początku jego istnienia, traktowani z wielkim respektem, odgrywali ważną rolę we wszystkich gminach, do których należeli. Swoją ascezę wyrażali w gorliwej modlitwie i recytacji wersetów Pisma Świętego. Niekiedy (jeśli mieli czas i odpowiednie przygotowanie) sięgali po dzieła chrześcijańskich myślicieli. Narzucali sobie surowy tryb życia: pościli, niewiele spali, rezygnowali z kąpieli, delikatnych szat. Pozostawali w stanie bezżennym bądź przestawali utrzymywać stosunki seksualne ze współmałżonkami. Mieszkali dalej w do­mu rodzinnym, kontynuowali swe zajęcia gospodarcze (rzemiosło, pracę na roli, kierowanie gospodarstwem itd.), uczęszczali do miejscowego kościoła na nabożeństwa, spotykali się z bliskimi i znajomymi. Niekiedy asceci tacy, zwłaszcza ascetki, łączyli się w niewielkie grupy, zazwyczaj jednak żyli w otaczającej ich gromadzie zwykłych zjadaczy chleba. Nurt ascetyczny miał liczący się dorobek dogmatyczny i literacki, stanowi on część skarbnicy pism starożytnego chrześcijaństwa.

Pod koniec III w. jednak wewnątrz ascetycznego świata narodził się nurt o charakterze odmiennym; przywykliśmy go nazywać monastycyzmem (w starożytności nie istniał ani ten, ani żaden inny termin dla określenia zjawiska, dla nas jest ważne tylko to, że ono istniało). Obok ascetów pojawili się mnisi.


Moralia, tom 3

Nasz autor napisał komentarz do Księgi Hioba w opar­­ciu o znaną koncepcję potrójnego znaczenia tekstu biblijnego, to jest historycznego (historia), typo­lo­gicznego (significatio typica) i moralnego (morali­tas). W pierwszym znaczeniu ujmuje się rzeczy w sen­sie dosłownym – tak, jak nam przekazuje sam tekst. W drugim znaczeniu traktuje się je jako figurę, sym­bol innej rzeczywistości. W trzecim znaczeniu, któ­re podobnie jak drugie można nazwać alegorycz­nym, dokonuje się zastosowania danego tekstu do prak­­tyki ascetycznej czy moralnej życia. W pierwszych księ­gach Grzegorz trzymał się tej trójaspektowej interpretacji, rozpatrując rozdziały natchnionej księgi kolejno w każdym z tych trzech aspektów.

Łatwo gardzić bogactwami, gdy się je posiada; trudno zaś uważać je za marność, gdy się ich nie ma. Jasno stąd widać, jak wielka była w świadomości Hioba pogarda dla dóbr doczesnych, skoro wtedy, gdy wszystko stracił, powiedział, że to, w co opływają niegodziwi, jest niczym. Powiedział więc: Pełne są przybytki zbójców i zuchwale prowokują Boga, gdyż często niegodziwi tym bardziej przeciw Bogu pychą się unoszą, im szczodrzej Jego hojność ubogaca ich wbrew temu, na co zasługują. Tak więc ci, których bogactwa powinny były zachęcać do dobrego, z powodu darów stają się gorsi.


W najbliższym czasie pojawią się kolejne odcinki. Jeżeli chcesz być na bieżąco, dołącz do naszych fanów na Facebooku lub zapisz się do newslettera nowości wydawniczych.

Nie ma jeszcze komentarzy.

Dodaj komentarz

Twój e-mail nie będzie publikowany. Wypełnij pola oznaczone (*).