Przede wszystkim, Pismo Święte dla Kasjana i dla mnichów, jak to pisze w przedmowie swojego dzieła Kasjan mnich C. Stewart, było źródłem modlitwy i sposobu życia:

Zasadnicza myśl Kasjana dotycząca życia duchowego jest prosta: kształtować swoje życie w oparciu o Słowo Boże. Służy temu praktyka stałego czytania (lectio divina), medytacji i liturgia godzin. Modlitwa jest dla Kasjana zasadniczo odpowiedzią na usłyszane Słowo Boże, a jednocześnie jest świadomie i nieustannie przez to słowo kształtowana, aż do pełni, gdy mnich zapomina już o sobie i o tym, że się modli – jak to wyraził św. Antoni.

O tym, jak Boże Słowo zapisane w Biblii karmi swoją treścią modlitwę mnichów egipskich dowiadujemy się w Rozmowie X z abba Izaakiem:

Podsumowując, możemy powiedzieć, że jedynym celem i ideałem doskonałości mnicha powinno być, aby już teraz, w swoim ciele, nosił obraz przyszłej szczęśliwości i w tym ułomnym naczyniu zakosztował niebieskiego życia i chwały. Innymi słowy, aby jego duch porzucając każdego dnia to, co ziemskie, nabierał lekkości i unosił się ku wyżynom niebieskim, tak aż całe jego życie i każde uderzenie serca przemieni się w jedną, nieustanną modlitwę.

Z tekstu dowiadujemy się, że modlitwa nieustanna jest jakby przebywaniem duchem w niebie, które inaczej moglibyśmy określić jako stałą pamięć o Bogu. Przynajmniej w części klasztorów modlitwa w ciągu dnia miała charakter indywidualny. O zwyczaju modlenia się w dzień pisze Kasjan następująco w III księdze Institutiones:

U nich bowiem służba, jaką my pełnimy dla Pana o różnych, odległych od siebie porach, przynaglani do tego przez mnicha, którego zadaniem jest przypominanie o niej pozostałym, odbywa się nieprzerwanie przez cały dzień, ma charakter dobrowolny i połączona jest z pracą. Otóż nieustannie, w odosobnieniu swoich cel, wykonują pracę fizyczną tak, że absolutnie nigdy nie przerywają rozmyślań nad treścią Psalmów lub innych ksiąg Pisma Świętego, w które co chwilę wplatają błagania i modlitwy, spędzając cały dzień na tej służbie, jaka odbywa się u nas w określonym czasie. Z tego powodu (wyjąwszy zgromadzenia wieczorne i nocne) nie mają oni w zwyczaju uczestniczyć całą wspólnotą w żadnym nabożeństwie, oprócz sobót i niedziel, kiedy o godzinie trzeciej gromadzą się w celu przyjęcia Komunii Świętej.

W dalszej części Rozmowy X dowiadujemy się o dwóch sposobach praktykowania takiej modlitwy. O pierwszym wspomina Germanus i Kasjan, a o drugim mówi abba Izaak.

Ten pierwszy sposób modlitwy, a raczej medytacji opartej na tekstach Biblii pośrednio przedstawia Germanus, gdy omawia przed abba Izaakiem trudności takiego sposobu modlenia się:

Zdarza się nam bowiem, że ledwie skupiliśmy się na pierwszych słowach jakiegoś psalmu, a już niepostrzeżenie, ku własnemu zdumieniu, myśl ucieka nam do innego fragmentu Pisma Świętego, od którego rozpoczynamy nowe rozmyślanie. Zanim jednak zdołamy je dokończyć, oto znowu pamięć przywołuje jakieś inne miejsce i przerywa rozmyślanie nad poprzednim. Nasza medytacja stale więc przechodzi od jednego fragmentu do drugiego: z psalmu do psalmu, z Ewangelii do Listów Apostoła, z Listów do Ksiąg Prorockich, z Ksiąg Prorockich do innych natchnionych Pism.

Z tego fragmentu wynika, że ten sposób modlenia się polegał na przywoływaniu w pamięci różnych fragmentów Pisma Świętego tak, że medytujący mnich nie zatrzymywał się dłużej na jednym fragmencie, tylko dawał się ponieść jakiemuś wewnętrznemu natchnieniu i znajomości różnych ksiąg Biblii i przechodził od jednego fragmentu do drugiego.

Ten sposób modlenia się uznaje za niezbyt owocny abba Izaak. Uważa on bowiem, że modlitwa ma doprowadzić mnicha do stałości serca, która z kolei pomaga trwać w kontemplacji. Aby tę stałość osiągnąć należy zdaniem Izaaka zatrzymać się na jednym wybranym fragmencie Pisma:

Bardzo słusznie porównaliście postęp w sprawach duchowych z nauką dzieci, które tak długo nie będą umiały rozpoznawać poszczególnych liter ani swobodnie ich pisać, dopóki nie otrzymają dokładnego wzoru, wyrytego w wosku, aby przez ciągłe ćwiczenie i codzienne naśladowanie przyzwyczajać do nich wzrok i rękę. Podobnie jest w życiu duchowym – dlatego i dla was trzeba znaleźć taki wzór, taką formę modlitwy, abyście mając ją przed oczyma i stale powtarzając w pamięci, mogli przejść na wyższy poziom kontemplacji. Chciałbym ją teraz podać. Pamiętajcie tylko, że każdy mnich, który pragnie trwać w Bogu, powinien nieustannie rozważać ją w swoim sercu, odrzucając wszelkie inne myśli dotyczące codziennych trosk. Jeśli nie będzie od nich wolny, to nawet na tej jednej, którą podam, nie uda mu się skupić. Ja sam nauczyłem się jej od najstarszych Ojców, którzy dożyli jeszcze do moich czasów; dzisiaj wyjawiam ją tylko nielicznym, szczerze pragnącym doskonałości. A zatem, jeśli chcecie zawsze pamiętać o Bogu, powtarzajcie nieustannie następujące wezwanie: Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu; Panie, pośpiesz ku ratunkowi memu! Nie bez znaczenia z całego skarbca Pisma Świętego wybrano właśnie to jedno, albowiem mieszczą się w nim wszystkie uczucia, jakie rodzą się w człowieku i bardzo dobrze można je zastosować w każdym stanie duszy i w każdej pokusie.

Abba więc proponuje nie tylko podczas medytacji skupić się na jednym fragmencie Pisma, ale radzi zawsze powtarzać ten sam werset z psalmu 70. Pozostała część nauki abba Izaaka skupia się na zachęcie praktykowania tego sposobu modlitwy.

Natomiast dla nas bardzo ważny wniosek wynika z analizy wyżej przytoczonych fragmentów Rozmów. Chodzi o to, że modlitwa, której uczyli mnichów Ojcowie Pustyni była biblijna, to znaczy, że treść modlitwy przede wszystkim stanowiły słowa Pisma Świętego.


Leopold Viacheslav Rudzinskyi OSB Źródła autorytetu mnichów egipskich w „Rozmowach z Ojcami” św. Jana Kasjana Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC

Nie ma jeszcze komentarzy.

Dodaj komentarz

Twój e-mail nie będzie publikowany. Wypełnij pola oznaczone (*).