Przyczyny spisania apoftegmatów

Warto zastanowić nad genezą utrwalenia apoftegmatów na piśmie. Na podstawie dwóch scharakteryzowanych wyżej zbiorów można wskazać dwie fundamentalne przyczyny:

1. Rozproszenie mnichów ze Sketis w połowie V wieku. Prawie wszystkie apoftegmaty z dwóch powyższych zbiorów pochodzą od Ojców, którzy żyli w Sketis. W kilku fragmentach znajdujemy wzmianki o opuszczeniu przez nich tego osławionego miejsca. Po kilku najazdach Mazyków Sketis praktycznie zupełnie opustoszało. Anachoreci rozpierzchli się w dolinie Delty, kilku udało się na Synaj lub do Palestyny, jak abba Izajasz.

Tak długo, jak mnisi przebywali w miejscach, gdzie wcześniej żyli wielcy starcy, pozostawali w kontakcie z ich uczniami. Ojcowie ci żyli w ich pamięci, dlatego nie odczuwano konieczności spisywania ich nauk. Anachoreci zaczęli jednak opuszczać owe miejsca. Oddalał się także czas, w którym nastąpiły narodziny i wspaniały rozkwit ruchu monastycznego. Mnisi odczuwali nostalgię za tamtym okresem i pragnęli uwiecznić jego owoce w zbiorach pisanych.

2. To pragnienie stawało się tym żywsze, im bardziej zdawano sobie sprawę z ochłodzenia pierwotnego zapału. Kolekcja etiopska zawiera wiele apoftegmatów o rozprężeniu wśród mnichów. Odczuwa się wrażenie pewnego rozczarowania. Piękna epoka dobiegła końca. „Nie ma Pustyni w tych dniach”. Coraz rzadziej spotkać można było wielkich Starców. Rozproszyli się tak, że nie sposób było już ich odwiedzać. „Nie ma już słowa”. Dlatego też trzeba było tym staranniej zachować to dziedzictwo, które Ojcowie przekazali w spuściźnie.

Z pewnością spisanie apoftegmatów zapewniło egipskim pustelnikom wieczną pamięć i powszechną znajomość. We wszystkich środowiskach monastycznych chrześcijaństwa i we wszystkich epokach, wspomnienia i słowa Starców były zachowywane w tradycji ustnej. Nigdzie natomiast, poza Egiptem, nie zostały tak pieczołowicie ujęte w zbiory pisane. Czy przyczyną tego był ugruntowany tam zwyczaj zachowywania na piśmie sentencji mądrościowych i wielkich czynów bohaterów? A może powszechna dostępność papirusu? Być może. Lecz ten zaskakujący fakt można wyjaśnić głównie nadzwyczajną sławą, którą bardzo wcześnie zdobyli pierwsi pustelnicy egipscy, a która przyczyniła się do nadania im tytułu „Ojców Pustyni”.

Wielkie kolekcje

Z pewnością pod koniec V wieku istniały już liczne zbiory apoftegmatów Ojców Pustyni, nie tylko w Egipcie, lecz także w Palestynie. Abba Izajasz, zmarły w 491 roku w Gazie, umieścił w swym dziele Asketikon niewielką kolekcję, o której była mowa. To prawdopodobnie w Palestynie, a dokładniej w rejonie Gazy, pewien mnich, wielbiciel Ojców i niestrudzony kolekcjoner, powziął ideę zgromadzenia wszystkich dostępnych mu zbiorów w obszerną kompilację, która była pierwszą kolekcją alfabetyczno-anonimową. Ten uczony człowiek zastosował w swojej pracy zasady klasyfikacji wykorzystane przez Plutarcha w dziele Apoftegmaty Macedończyków. Pierwsza część, najdłuższa, przedstawia, w porządku alfabetycznym, imiona, apoftegmaty znanych postaci. W drugiej części zaś zgromadzone są fragmenty anonimowe.

Bez względu na troskę redaktora zbioru o zachowanie materiałów, które pragnął uporządkować, przyjęte przez niego zasady klasyfikacji zmusiły go wprowadzenia modyfikacji, jeśli nie w samych apoftegmatach, to przynajmniej w formułach wprowadzających i przedstawiających. Można zdać sobie sprawę ze znacznych zmian, wprowadzonych w tej pracy w pewnych fragmentach. Świadczy o tym fakt, że niewielka seria zgromadzona przez Izajasza, to właśnie jeden ze zbiorów wykorzystanych przez redaktora. Całość serii, jak i poszczególne sekcje, które ona zawiera, stanowią u Izajasza jedność. Redaktor zbioru, rozdzieliwszy apoftegmaty pomiędzy różne części swej kolekcji, sprawił, że przestały być czytelne wewnętrzne związki, które zapewniały ową jedność. Musiał zaniechać także wymieniania źródeł. W miejscu, gdzie Izajasz mówi: „Abba Jan powiedział mi”, w kolekcji alfabetycznej czytamy: „Abba Jan opowiadał…”. Można stwierdzić, że modyfikacje wprowadzone przez autora zbioru w 17 apoftegmatach zapożyczonych od abba Izajasza, musiały być stosowane we fragmentach z innych zbiorów. René Draguet odnalazł apoftegmat, którego dwa fragmenty znalazły się w kolekcji alfabetycznej. Okazało się, że jest on wyrwany z pierwotnego kontekstu i zniekształcony. Jeden z fragmentów przedstawia przesłodzoną i fałszywą wersję wydarzeń, drugi zaś jest tylko słowem starca, wprowadzonym przez formułę: „Ten sam rzekł…”. W kolekcjach, które przetrwały do naszych czasów, wiele fragmentów rozpoczyna się podobną formułą. Nierzadko są to wypisy z dzieł pisanych, przedstawione jako apoftegmaty, najczęściej jednak są to autentyczne apoftegmaty, które utraciły wszystkie konkretne i szczegółowe wskazania oryginalnego kontekstu. Jako jedyne przetrwało słowo, które stało się ponadczasową sentencją.

Można żałować, że mnóstwo apoftegmatów zaginęło, a wiele spośród tych, które przetrwały, zostały pozbawione pewnych interesujących elementów w procesie przekazu. Mimo tych przykrych modyfikacji można uznać, że wielka kolekcja alfabetyczna przekazała potomnym zbiór pamiętnych słów i czynów Ojców Pustyni. Tradycja piśmiennicza nie zachowała kolekcji w stanie pierwotnym, lecz jesteśmy w stanie odtworzyć ją w ogólnych zarysach na podstawie kolekcji systematycznej, która z niej się wywodzi i która została przetłumaczona na łacinę przez Pelagiusza i Jana w połowie VI wieku. Ta kolekcja systematyczna podzielona jest na około 20 rozdziałów odpowiadających danej cnocie czy obyczajowi monastycznemu. W każdym rozdziale fragmenty są ułożone według porządku kolekcji alfabetyczno-anonimowej. Badania nad całością piśmienniczej tradycji greckiej przeprowadzone przez J.-C. Guya dowiodły, że większość zbiorów łączy się w pewien sposób z kolekcjami: alfabetyczno-anonimową i systematyczną. Są serie mniej lub bardziej kompletne, serie skrócone, serie pochodne, prawie zawsze jednak można dostrzec w nich zależność od dwóch wielkich kolekcji.


Wstęp Luciena Regnaulta OSB do książki Apoftegmaty Ojców Pustyni, tom 4 Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC. Skorzystaj z wersji elektronicznej.