Posłuszeństwo z perspektywy opata

Lata temu rozmawiałem z mężczyzną, który odczuwał mocne pragnienie, by wstąpić do zakonu. Wiele aspektów życia benedyktyńskiego pociągało go, ale ostatecznie powiedział mi, że zdecydował się na inny zakon: obawiał się, iż monastyczne posłuszeństwo byłoby dla niego czymś zbyt trudnym do praktykowania. Otwarcie przyznał, że pragnąłby większej swobody w doborze rodzaju pracy, niż ta, którą zaobserwował w klasztorze mniszym. Przygnębiło mnie to, choć podziwiałem uczciwość tego człowieka w wyrażaniu swych potrzeb. (więcej…)