Komunikacja według św. Benedykta [konferencja 2]

Psychologiczne teorie komunikacji omawiają wiele praktycznych zagadnień z nią związanych. Sprawy, można powiedzieć, oczywiste i zawsze obowiązujące. Niewątpliwie ważne jest to, aby nie popełniać podstawowych błędów w tej dziedzinie. Bardzo ważny jest szacunek dla partnera rozmowy, intencja komunikacji, a także jasna świadomość tego, co chcemy przekazać. Ważna jest prawda, a nasz przekaz przecież nie ogranicza się jedynie do słów. Istnieje także komunikacja pozawerbalna i ma ona często rozstrzygające znaczenie. Mówimy całą naszą postawą. Świadomość tego jest niezmiernie istotna, gdyż wielu ludzi jest wyczulonych na ten płynący z wnętrza przekaz. Dlatego praca nad właściwą komunikacją w istocie jest pracą nad sobą samym, nad naszymi postawami szczególnie względem innych ludzi (Włodzimierz Zatorski OSB Komunikacja według św. Benedykta) (więcej…)

Komunikacja według św. Benedykta [konferencja 1]

Kiedy mówi się o komunikacji, rozważa się ją zasadniczo z psychologicznego i językoznawczego, głównie pragmatycznego punktu widzenia. Omawia się wtedy zasady skutecznej komunikacji. Wiele teorii psychologicznych pokazuje, jakie są warunki dobrej komunikacji. Znane są też czynniki zakłócające komunikację (na przykład: silne emocje, niejasne komunikaty, niezrozumiały język, źle wybrane miejsce i czas rozmowy, sprzeczne interesy itd.). Można się nauczyć właściwie wykorzystywać sposoby i okoliczności komunikacji, aby była ona skuteczna. Istnieją w tym celu odpowiednie treningi prowadzone przez komunikologów (Włodzimierz Zatorski OSB Komunikacja według św. Benedykta) (więcej…)

Liturgia. Misterium życia [cz.4] Rozesłanie

Tego, co nazywamy misterium, nie należy także mylić z  nadzwyczajnością. W nadzwyczajnym doświadczeniu ujawnia się bezpośrednio coś, co zwykle nie jest nam dostępne, otrzymujemy wtedy wgląd w coś niezwykłego lub doznajemy mocy innej rzeczywistości. Doświadczamy jej jako cudu albo uzyskujemy w nią wgląd przez kontemplację, która zawiera w sobie widzenie czegoś spoza naszego naturalnego doświadczenia. Nie jest łatwo rozstrzygnąć, czy owo widzenie pochodzi od Boga, czy od rozmaitych duchów. One także mogą dać nam nadzwyczajne wizje lub poznanie, np. poznanie przyszłych wydarzeń, szczególnie nieszczęśliwych wypadków, ale to poznanie nie musi nas budować, wręcz przeciwnie, może nas zwodzić, czy niszczyć. Doświadczali tego Ojcowie Pustyni, którzy starali się unikać wizji i w ogóle wszelkich nadzwyczajności. Niezależnie jednak od tego, skąd pochodzi i jaką ma wartość duchową, w nadzwyczajnym doświadczeniu istnieje wyraźna opozycja w stosunku do zwykłego doświadczenia. To co nadzwyczajne wyraźnie odróżnia się od zwyczajności, przekracza ją. Inaczej jest w doświadczeniu misterium, gdzie istnieją ze sobą współzależne dwie rzeczywistości, których nie należy od siebie oddzielać: znak i to, na co wskazuje jego znaczenie. Znak wskazuje na rzeczywistość inną, ale to właśnie on ją objawia, dlatego także sam znak z jego dynamiką nie jest obojętny (Włodzimierz Zatorski OSB Droga człowieka) (więcej…)

Liturgia. Misterium życia [cz.3] Liturgia eucharystyczna #2

Jeżeli zestawić ze sobą sacrum i misterium, to sacrum jest doświadczeniem metafizycznej inności, natomiast misterium jest świadomością istniejącej głębi życia. Ta głębia jest otwarta na sacrum, ale go od razu nie odsłania a przez to nie przeraża i nie fascynuje, tak jak bywa w samym doświadczeniu sacrum. Misterium jest otwartością i zaproszeniem pozwalającym zobaczyć wielowątkową rzeczywistość naszego życia jako jedność. Posiada ono logikę i sens niesprowadzalny do poszczególnych wątków. Kiedy odkrywamy w nim istniejący zamysł, zaczynamy się na nie otwierać. Kiedy go nie dostrzegamy, czy uciekamy od niego jak od czegoś groźnego, szukając sensu ograniczonego do własnych horyzontów myślenia, nie dochodzimy do poznania „pełnej prawdy”, bo ona jest głębsza od naszej myśli. Pozostaje w nas niepokój i brak, bo nie sięgamy prawdziwej rzeczywistości (Włodzimierz Zatorski OSB Droga człowieka) (więcej…)

Liturgia. Misterium życia [cz.3] Liturgia eucharystyczna #1

Pierwszym warunkiem odkrycia misterium jest pokorne uznanie go, a co za tym idzie uznanie swojej ograniczoności, niewystarczalności i niepełności. Niewiele wiemy o sobie samych, tym bardziej o drugim i o Bogu. Możemy się jedynie uczyć najistotniejszych prawd o sobie i o życiu, a do tego potrzebna jest stała otwartość i wytrwałe poszukiwanie. Taką postawę świadomie wybiera mnich, który godząc się na stałe przebywanie w „szkole służby Pańskiej”, staje się nieustannym uczniem  tajemnicy, którą Bóg złożył w nim samym, w spotkanym człowieku i w historii osobistego spotkania z Bogiem. To misterium się dzieje i nigdy nie można być jego panem, nigdy nie można wiedzieć wszystkiego do końca. Wiemy jedynie, że to, co nas spotyka, jest większe, niż sobie z tego obecnie zdajemy sprawę (Włodzimierz Zatorski OSB Droga człowieka) (więcej…)

Kto słucha i wypełnia, prawdziwie buduje dom na skale!

Podobnie jak w przypadku Prawa, którego formalne przestrzeganie nie prowadzi do spotkania z Bogiem, sama wiara w Jezusa jako Mesjasza nie wystarcza. Pan Jezus mówi o tym wyraźnie, że nawet modlitwy w Jego imię, a także proroctwa i cuda, działanie w Jego imię nie są dowodem, że jesteśmy prawdziwie Jego uczniami i przekazicielami Jego Ewangelii:

Nie każdy, który Mi mówi: „Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: „Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia, i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?” Wtedy oświadczę im: „Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!” (Mt 7,21–23). (więcej…)

Liturgia. Misterium życia [cz.2] Liturgia Słowa

Podstawową sprawą jest zatem uznanie (lub nieuznawanie) swojego misterium. Człowiek spontanicznie chciałby być panem samego siebie, sam rozstrzygać we wszystkim o sobie, zachowuje się tak, jak gdyby wszystko o sobie najlepiej wiedział i sam był dla siebie najlepszym mistrzem. Taka postawa jest dzisiaj aktualna, może nawet bardziej niż kiedykolwiek w historii. Wyraźnie wypowiada ją hasło odrodzenia: „Jestem człowiekiem i nic co ludzkie nie jest mi obce”. Miało ono niewątpliwie swój sens w czasie, kiedy je wypowiedziano. Wyzwalało człowieka spod kurateli ciasnego myślenia dogmatycznego, zwracając ku niezależnemu szukaniu prawdy o sobie. Jednak przyjęte z dumną wyższością tego, który „wie”, powoduje zamknięcie na to, co najistotniejsze w życiu, na spotkanie z tym, co nas całkowicie przerasta. Taką postawę nazywam „herezją dojrzałości”. Człowiek rości sobie w niej pretensje do pełnej dorosłości, pełnej znajomości siebie, znajomości tego, co jest dobre i co złe. Taka postawa odpowiada rajskiej pokusie bycia „jak Bóg” (por. Rdz 3,5). Wydaje się, że właśnie dlatego prawda o misterium jest zamknięta dla wielu umysłów. Wyraża się to między innymi niezrozumieniem sensu wiary, potrzeby łaski, sensu Kościoła i bycia w nim chrześcijaninem, sensu życia sakramentalnego, posłuszeństwa nauce Kościoła, a także życia zakonnego itd. Misterium jest rzeczywistością, która obejmuje całą relację człowieka do Boga, zarówno w wymiarze indywidualnym, jak i wspólnotowym (Włodzimierz Zatorski OSB Droga człowieka) (więcej…)

Liturgia. Misterium życia [cz.1] Obrzędy wstępne

Misterium nie jest czymś nieznanym na wzór tajemniczej zagadki, która po rozwiązaniu staje się wiedzą i przestaje być tajemnicą. Pozostając stale tajemnicą, w procesie poznania uka­zuje swoje coraz większe głębie. Im bardziej wchodzimy w misterium, tym większe odsłaniają się przed nami jego nowe poziomy i przestrzenie. Kiedy chcemy misterium zmienić w wiedzę, tracimy to, co w nim najistotniejsze: życiodajną moc. Możemy co pewien czas doznawać olśnienia, że oto odkry­liśmy prawa, że już wiemy. Z czasem jednak okazuje się, że jest to wielkie złudzenie. Misterium znowu objawia swoje nie­poznawalne oblicze. Podobnie jest w nauce, która chce wszystko ująć w formie wiedzy i rzeczywiście w poszczególnych zagadnieniach dochodzi do odkrycia konkretnych praw. Jednak świat jako całość pozostaje dla niej nadal tajemnicą, której nie można do końca poznać (Włodzimierz Zatorski OSB Droga człowieka)

Polityka i sumienie

W powszechnym przekonaniu wejście w politykę wiąże się z moralnie wątpliwymi sprawami. Jest to jeden z najważniejszych powodów dlaczego ludzie moralnie uczciwi się dystansują do polityki i nie chcą się w niej udzielać, bojąc się utracić własną uczciwość. Uważa się dosyć powszechnie, że do polityki wchodzą karierowicze i ludzie żądni władzy i tego, co się z władzą wiąże. Politycy kojarzeni są jako ludzie skorumpowani, związani z określonymi grupami interesu, czy to są konkretne grupy partyjne, czy grupy biznesu, które chcą rządzić i czerpać z tego korzyści. Nierzadko słyszy się o rozmaitych kombinacjach burmistrza i radnych, o interesownym ustawianiu wydatków miasta tak, aby samemu mieć z tego korzyści przy jednoczesnym braku stosunkowo niewielkich pieniędzy na działania wspomagające ludzi biednych jak na zorganizowanie zajęć i opiekę nad dzieci upośledzonymi. Kiedy w tym kontekście mówi się o potrzebie kontroli władzy, słyszy się stwierdzenie, że i tak wszystko władza pokręci, aby niczego się nie dało przeprowadzić. Często takie opinie wyrażają ludzie, którzy starali się zaangażować w działalność dobroczynną. Charakterystyczne przy tym jest mówienie o władzy w trzeciej osobie liczby mnogiej: „oni”, co oznacza określoną grupę interesu. Czasem jedna grupa przegrywa i wygrywa następna i właściwie nic się nie zmienia, ciągle rządzą ludzie mający na uwadze wpierw i przede wszystkim własne interesy (Włodzimierz Zatorski OSB Droga człowieka)

Boża wola w życiu człowieka

W Modlitwie Pańskiej, która niewątpliwie stanowi dla nas wzór i szkołę nie tylko modlitwy, ale i właściwego odniesienia do Boga, codziennie prosimy: „Bądź wola Twoja”. Jego wola powinna być naszym najgłębszym pragnieniem. Czy tak jest? Czy rzeczywiście pragniemy wypełnienia się Bożej woli na co dzień? Czy o nią prawdziwie prosimy, a nie jedynie mechanicznie powtarzamy słowa, których nauczono nas w dzieciństwie? Kiedy mówimy o Bożej woli, najczęściej wydaje się, że zasadniczy problem to jej rozpoznanie, czyli odpowiedź na pytanie: Jak poznać, czego Bóg ode mnie chce? Jednak najbardziej podstawowy nasz wewnętrzny problem – czy prawdziwie chcemy tę wolę przyjąć w swoim życiu, pozostaje na boku. (więcej…)