„Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony”… Taki napis po łacinie (ut in omnibus glorificetur Deus), wymalowany pięknie wielkimi literami, zobaczyłam kiedyś na ścianie w pewnym opactwie benedyktyńskim. Zdanie to, użyte jako tytuł, jest cytatem z Pierwszego Listu św. Piotra. Czytamy tam:

Jako dobrzy szafarze różnorakiej łaski Bożej służcie sobie nawzajem takim darem, jaki każdy otrzymał. Jeśli kto ma dar przemawiania, niech to będą jakby słowa Boże! Jeśli kto pełni posługę, niech to czyni mocą, której Bóg udziela, aby we wszystkim był Bóg uwielbiony przez Jezusa Chrystusa (1 P 4,10–11).

W jaki jednak sposób można tak żyć, aby w każdej chwili, w każdym momencie, cokolwiek robimy – czy pracujemy, czy śpimy – we wszystkim Bóg był uwielbiony? Święty Paweł często do tego wraca. Takich tekstów jest u niego sporo, ale tu ograniczę się tylko do dwóch. Oto wezwanie z Listu do Kolosan:

A wszystko, co byście czynili mówiąc lub działając, wszystko czyńcie w imię Pana Jezusa, dziękując Bogu Ojcu przez Niego (Kol 3,17).

„Dziękując Bogu Ojcu” – tu jeszcze chodzi o nasze własne działanie, o naszą czynną postawę. A my bardzo często dajemy się ponosić temu, co sami robimy, zapominając o tym, kto tu naprawdę działa. Dlatego zacytuję tu również List do Filipian:

Radujcie się zawsze w Panu, jeszcze raz powtarzam: radujcie się! Niech będzie znana wszystkim ludziom wasza wyrozumiała łagodność: Pan jest blisko! O nic się już nie martwcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem. A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie (Flp 4,4–7).

Co to znaczy? Paweł mówi, że mamy być zawsze pełni radości, nawet wtedy, kiedy nas spotyka coś złego, coś trudnego, zawsze. I dodaje: Niech będzie znana wszystkim ludziom wasza wyrozumiała łagodność. Tu pojawia się greckie słowo „epieikés”, które jest właściwie nieprzetłumaczalne. Można próbować oddać jego sens frazą: wasza wyrozumiała łagodność albo „skromność” (tak jest w Wulgacie, po łacinie „modestia”), ale właściwie ani jedno, ani drugie nie jest jeszcze trafnym tłumaczeniem. Chodzi raczej o zdolność dostosowania się do drugiego człowieka, życzliwą cierpliwość. Najlepsze jest chyba staropolskie słowo: „spolegliwość”. To cecha, która sprawia, że umiemy się do innych dostosować, że nie stawiamy własnej sprawy na pierwszym planie. I właśnie ta umiejętność dostosowywania się ma być znana wszystkim ludziom. Dlaczego? – bo „Pan blisko”. I dlatego też mamy być zawsze pełni radości i o nic się nie martwić. W poprzednich wydaniach BT było: o nic się już zbytnio nie troskajcie, po grecku jednak nie ma w tym miejscu żadnego „zbytnio”. Z kolei samo „nie troszczcie się” może także znaczyć: niech was nic nie obchodzi, a przecież nie taka jest nauka św. Pawła. U niego jest po prostu:

niech was nic nie martwi, ale w każdej okoliczności, we wszystkim, przez waszą modlitwę i prośbę z dziękczynieniem, przedstawiajcie wasze potrzeby Bogu, a pokój Boga, który przewyższa wszelkie zrozumienie, będzie strzegł waszych serc i waszych umysłów w Chrystusie Jezusie (Flp 4,5–7).

„Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony” – znałam już te słowa, kiedy po raz pierwszy zaczęłam czytać Regułę św. Benedykta. I strasznie się rozczarowałam, gdy znalazłam wreszcie to wspaniałe hasło. Gdzie? Na samym końcu rozdziału o rzemieślnikach zakonnych (57 rozdział Reguły), tam, gdzie św. Benedykt mówi, że jeżeli rzemieślnicy zakonni będą sprzedawać jakieś swoje wyroby poza domem, to niech biorą za nie mniej pieniędzy niż świeccy rzemieślnicy, aby we wszystkim Bóg był uwielbiony. Jak to przeczytałam, poczułam się nieomal zgorszona: takie piękne hasło wobec tak codziennych spraw! A przecież tu właśnie o to chodzi. Gdyby te słowa znalazły się w miejscu, w którym jest mowa o modlitwie, o służeniu Bogu, nikt by się nie dziwił. A tymczasem mówi się o rzeczach codziennych, zwykłych, zdawałoby się nieważnych, „aby we wszystkim Bóg był uwielbiony”. To znaczy, że wszystko w naszym życiu ma być na Jego chwałę: czy gotujemy obiad, czy piszemy książki, robimy to na chwałę Boga; budzimy się na chwałę Boga, sprzątamy mieszkanie na chwałę Boga, wszystko, cokolwiek robimy, ma być na Jego chwałę. I taka jest tajemnica naszego szczęścia.


Anna Świderkówna Aby we wszystkim Bóg był uwielbiony Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC

Nie ma jeszcze komentarzy.

Dodaj komentarz

Twój e-mail nie będzie publikowany. Wypełnij pola oznaczone (*).