Ważny jest także sposób głoszenia nauki przez opata. Ma ona „zapadać w serca uczniów jako zaczyn Bożej sprawiedliwości”. Zaraz w następnym wierszu św. Benedykt mówi o odpowiedzialności opata za „posłuszeństwo uczniów”. Ta odpowiedzialność wiąże się właśnie ze sposobem nauczania i rodzajem nauki. Powinna ona trafiać do serca jako zaczyn, który je przemienia. Przypomina się w tym momencie przypowieść o odrobinie zaczynu, czyli kwasu, jaki kobieta wkłada do ciasta, który z czasem powoduje zakwaszenie się całego ciasta (zob. Mt 13,33). W nauczaniu opata nie chodzi o głoszenie samej doktryny intelektualnej, ale o naukę z mocą, która przemienia od wewnątrz. Powiedzielibyśmy, że powinna to być nauka duchowa, w pierwotnym sensie tego określenia, czyli nauka wypływająca z mocy Ducha Świętego, a lepiej jeszcze, nauka przekazująca Ducha Świętego.

Nie ma jeszcze komentarzy.

Dodaj komentarz

Twój e-mail nie będzie publikowany. Wypełnij pola oznaczone (*).